sobota, 6 sierpnia 2016

ATLANTEAN GARDENS: Top Secret Nazi maps and documents confirm the exi...

Ogrody Atlantydy

ATLANTEAN GARDENS: Top Secret Nazi maps and documents confirm the exi...: One of the most interesting questions that many people have pondered over the centuries is whether our planet is at least partially hollo...

czwartek, 3 lipca 2014

WORLD TOURISM: Morze Bałtyckie

WORLD TOURISM: Morze Bałtyckie: Łeba - Widok na plażę z kamery - http://oognet.pl/content/details/713
http://yfrog.com/caj45oj - Jastrzębia Góra.
Mimo że Jurata powstała zaledwie 82 lata temu...Spacer plażami Bałtyku...
Anshula na Helu

morze moje morze przez krzychkizierZobacz również;look: www.krzycholus.wordpress.com

poniedziałek, 17 lutego 2014

Jontek i Anshula

Polacy: do Powstania ! ( To w puszczy pszczyńskiej mafia ukradła połowę ważnych głosów wyborczych Górnego Śląska )
Anshula
MODA 2014 on PhotoPeach
Ta piękna hinduska którą poznałem ma na imię Anshula...
Anshula to po przetłumaczeniu na język europejski znaczy: Słoneczna, czyli Sunny. I w rzeczywistości taką była.To MDNA przebywając w Indiach ściągnęła ją wraz z synkiem do swojego zamku w Anglii.Od czasu kiedy zostałem letnim ogrodnikiem na castle widywaliśmy się ze sobą codziennie. Po raz pierwszy spotkałem ją w angielskim kościele katolickim do którego czasami chodziłem na niedzielną mszę świetą. Siadała w kościele z synkiem w pierwszym rzędzie i wyglądała na bardzo wierzącą, co było widac po mimice jej twarzy i różańcu w dłoniach. Chodziłem przez to co tydzień do kościoła na msze świętą aby ją zobaczyc. Zaprawdę powiadam wam , warto było. Od czasu poznania się na castle MDNA wszystkie niedziele przebywamy i spędzamy razem - Anshula, ja i Bijoy. Dla nie znających hinduskiego imię Bijoy, znaczy dosłownie- pełen radości i zabawy - i takim dzieckiem dosłownie jest !Od czasu kiedy spożyliśmy na moim strychu pasztet zajęczy i wykonałem dla niej kilka ołówkowych szkiców staliśmy się przyjaciółmi i to bardzo bliskimi. Na weekend jeździliśmy do London, ponieważ Anshula zatrudniona była u Victorii Beckham jako modelka ubierana w hity słynnej projektantki i stylowe stroje hinduskie. Wyjazdy były dla niej bardzo opłacalne, bo kasowała 1000 funtów, to tyle co ja zarabiałem przez dwa tygodnie. W pierwsżą sobotę dojechaliśmy w rejon lotniska Heatrow. Autostrada po stronie zachodniej London była kompletnie zakorkowana. Anshula pojechała do centercity autobusem. Ja i Bijoy poszliśmy na Wimbledon, a konkretnie do położonego tuż obok All England Lawn Tennis Club Wimbledon Park, który jest jednym z największych w Merton jeziorem w południowym London. Wimbledon Park jest jednym z trzech parków w gminie, które są zaliczone na angielskie dziedzictwa i rejestrze parków i ogrodów o szczególnym znaczeniu historycznym. Park został przekształcony w 18 - tym wieku przez angielskiego architekta krajobrazu: Capability Brown.
Jezioro powstało jako punkt widokowy wystroju domu znajdującego się na południe od obecnego parku. Poszliśmy z Bijoy w stronę historycznego domu nad jeziorem. W poświacie wschodzącego słońca wyglądał wspaniale. I chociaż wielokrotnie trawiony przez pożary nie zmienił swojego usytuowania widokowego na pobliskie jezioro o wszystkich porach roku ( 4 seasons ). Po kilku minutowym przyglądaniu się na zarysy starego domu poszliśmy z Bijoy na pobliskie ławeczki rozmieszczone na obrzeżu jeziora i zaczęliśmy przyglądac się ptakom pływającym po jeziorze. Jest tu ich mnóstwo: kaczek, perkoz i łabędzi. Kiedy tylko usiedliśmy na ławce, zaraz podeszła do nas para białych łabędzi która swoimi ruchami ciała i dziobów wyraźnie domagała się pokarmu. Na moje szczęście zabrałem ze sobą do kieszeni dresy dwie przygotowane rankiem kanapki. Wyciągnąłem z kieszeni jedną z nich i podałem Bijoy. Ten w czasie rozrywania kanapki na pół miał natychmiast nieproszonych gości jakimi były łabędzie przy rękach z kanapkami. Rzucił jedną połówkę łabędziom, a drugą sam zaczął konsumowac. Widok był zabawny...
Svans
To te dwa łabędzie skonsumowały nasz weekendowy posiłek - wszystkie kanapki, jakie posiadaliśmy. Ja dwie kanapki i Bijoy cały zestaw śniadaniowy przygotowany przez Anshule.
Na szczęście na obrzeżach jeziora znajdują się trzy obiekty Pizza - Hut. W Anglii zamawiając nawet najmniejszą i najtańszą pizze w Pizza - Hut możesz dokarmic sie do syta sałatkami wysttawionymi przed każdym bufetem lokalu. Możesz więc napchac żołądek do oporu !
Anshula - jest hinduską z Goa zaliczoną do I-szej kasty, a więc wyróżnionej. To ona po raz pierwszy opowiedziała mi, że w Indiach często zabija się młode dziewczyny, zaraz po urodzeniu, ponieważ wśród społeczności panuje przekonanie, że są nieprzydatne rodzicom, a poza tym bardzo drogie. Istnieją tam do tego stopnia zacofane regiony kraju, gdzie króluje przemoc i samowola,a jeżeli kobieta nie spełnia wymagań teściów i męża, lub rodzina nie zapłaci za nią posagu, pali się ją żywcem przy całkowitym przyzwoleniu lokalnej społeczności. Na szczęście w dzisiejszych czasach nie praktykuje się już podobnie likwidacji indyjskich wdów, które umierały kiedyś w męczarniach na pogrzebie męża. Anshula będąc sześcioletnim dzieckiem, kiedy zmarł jej dziadek, to w czasie jego uroczystości pogrzebowej spalono na jej własnych oczach na stosie żywcem jej babcię. Widok był tak przerażający, że po dziś dzień pomimo upływu lat, ciągle śni się jej po nocach. Nagle wstaje po nocach ze strachem w oczach i płaczem, ponieważ koszmarny sen palenia żywcem na stosie babci powracał ciągle w nocnych marach.
Tak wyglądała przy pierwszych swoich zaślubinach ! Po przyjeździe do Anglii z Bijochem rodowe kolczyki jakie miała wpięte w nosie usunęła. MDNA zaprowadziła ją do kosmetycznej kliniki i kazała usunąć rodzinne precjoza. W miejsce pozostawionej blizny wprowadzono miniaturową złotą gwiazdkę.
Anshula w Indiach po skończeni studiów pracowała w Goa Marriott Resort & SPA - dzisiaj jak powrócimy do domu będziemy piekli królika, albo zrobimy pasztet. Przedwczoraj zabiłem królika w krzakach obok zamku, którego skonsumujemy na kolację...

wtorek, 11 lutego 2014

WORLD TOURISM: Croatia

WORLD TOURISM: Croatia: Zbliża się wiosna, jedź do Croatia. Jeśli wybierasz sie samochodem, to w pierwszej kolejności zobacz Jeziora Plitvickie
Zobacz; look: www.krzychkizier.blogspot.com
Weekend - Croatia - przez krzychol
A jak przyleciałeś samolotem, to wypożycz samochód i koniecznie zalicz Jeziora Plitvickie jadąc do Rakovicy - Zaledwie kilka minut spacerem od Rakovicy znajdziesz Jeziora Plitvickie. To 16 olśniewających turkusowych jezior z licznymi wodospadami i potokami otoczone gęstymi lasami jako dość unikalne zjawisko naturalne. Zima oferuje niezapomniane przeżycia zamrożonych wodospadów i jezior i wspaniały widok wody. Spływające krystaliczną wodą wodospady trzeba zobaczyć wiosną. A lato oferuje niesamowity urok zieleni i wody. Średnia wysokośc wzniesień Jezior Plitvickich, to 600 m. Jeziora jako Park Narodowy zostały utworzone w 1949 roku, a wpisane na Listę Dziedzictwa UNESCO w 1979 roku. Narodowy Park jest otwarty przez cały rok.
Och jak tu pięknie o każej porze roku...
Wodospady zimą...
Obiecałem naszemu proboszczowi Polakowi w Swindon,a który jest moim kolegą, że na święta zagram na poniższym instrumencie w naszej polskiej parafii w kościele, który dzierżawi od Angoli. Zaprawdę powiadam wam, że przejebany jest żywot polskich księży na angielskiej emigranckiej i tułaczej ziemi.

bluepueblo:

Waterfalls, Plitvice, Croatia

photo via diane

Dugi otok

2014: Inspiracje

2014: Inspiracje -click -
4 Pory Roku - http://bit.ly/1bdqd5F
antylopa Oryks
TYCHY

saturdays_into_sundays-_the_great_big_harbork_derby_640x360 by Krzysztof Kizierowski

czwartek, 28 listopada 2013

Idą Święta


Boże Narodzenie
Uwielbiam choinki w plenerze
To moja choinka w Diamonds Park in Swindon

A po świętach...
World Music | Promote Your Page Too

niedziela, 19 maja 2013

Hana i córunia



W połowie trwania stanu wojennego w Polandii urodziła się nam córunia. Hana zadecydowała,że urodzi się w czeskim Cieszynie. Przed urodzinami chodziłem wkurzony, bo jak w czeskim Cieszynie, to nie będzie polką tylko czeszką ! Ja chciałem jej dać na imię Zosia , a Hana, że będzie Helenka. I masz babo placek ? Tak czułem, a więc została Helenka urodzona w czeskim mieście Ostrava , bo tam w klinice Hana miała znajomego lekarza. I całe szczęście, bo poród miała ciężki i skomplikowany. Po 12-to godzinnym rodzeniu trzeba było wykonać cesarskie cięcie...
Helenka w sadzie u dziadków pod Ostravą
Gdy miała 2,5 roku zobaczyła po raz pierwszy morze...To było Morze Bałtyckie w Ustroniu Morskim. Z campingu do morza było tylko 150 metrów...ustronie morskie kempingi
http://www.noclegi-ustroniemorskie.pl/
W połowie lipca braliśmy miesiąc urlopu i pakując się do auta Hany, czyli zielonej Skody - 1000MB, z pieśnią na ustach: Morze nasze morze - biliśmy do Ustronia Morskiego ! Skoda wypełniona była po brzegi towarem z Czech, bo w Polsce racjonowano wszystko na kartki za które kupiliśmy trochę landrynek i papierosy. W Polandii lady sklepowe były puste i cały naród śpiewał kultową piosenkę: Za czym kolejka ta stoi...czyli Psalm dla stojących w kolejce... Po drodze rutynowo zjeżdżaliśmy do Częstochowy, w podzięce Matce Boskiej Częstochowskiej za udane narodziny córuni i jej świetlaną przyszłość Wyjeżdżaliśmy na samą Jasną Górę na tyły klasztoru na parkingi, zostawialiśmy auto i poszliśmy do domu Pielgrzyma zarezerwować nocleg. Tam na Jasnej Górze spędzaliśmy dzień aż do modlitwy na Anioł Pański. Po wieczornym nabożeństwie poszliśmy na zasłużony odpoczynek do domu Pielgrzyma, który znajduje się po lewej, czyli wschodniej stronie Jasnej Góry. Helenka spała już na moich ramionach. Po przyjściu okazało się, że wszystkie pokoje pomimo naszej rezerwacji są dokumentnie zajęte. Pozostał więc na nocleg korytarz częściowo zajęty już przez śpiących pielgrzymów. Znaleźliśmy kawałek wolnej podłogi przy końcowym oknie korytarza. Hana wzięła śpiącą córeczkę do rąk , a ja biegiem poleciałem do auta po dmuchane materace. Przyniosłem, nadmuchałem i zasnęliśmy przy otwartym oknie jak susły w biały dzień. Pobudkę wcześnie rano zarządziła Helenka doniosłym płaczem na cały dom Pielgrzyma.Dostała naturalnego cycunia i się uspokoiła, a my zjedliśmy po pajdzie chleba ze smalcem, przepijając herbatą z bidonu i wyruszyliśmy słynną autostradą gierkowską w kierunku Warszawy. Jazda odbywała się bez przeszkód. Dzisiaj, to non stop stanie w korkach na tej trasie. A dawniej było pusto.Po drodze w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego wyprzedziliśmy cztery fiaty - tzw. maluchy - Fiat126p, bo tylko takie jeździły wtedy po polskich drogach. Jechaliśmy do Warszawy, ale tuż przed Piotrkowem Trybunalskim zmieniliśmy trasę. Ja chciałem jechać na Poznań, bo krócej nad morze, ale Hana się uparła, że chce zobaczyć Toruń - miasto Kopernika i pierników.Bałem się, że będziemy mieć problemy z przejazdem przez Łódź, ale obyło się bez problemów, pewnie dlatego, że przejeżdżaliśmy w samo południe.W godzinach popołudniowych byliśmy już w Łęczycy, tuż obok królewskiego zamku. Początki Łęczycy sięgają prawdopodobnie VI wieku, kiedy gród był ośrodkiem plemienia Łęczan. W państwie polskim Łęczyca pełniła rolę stolicy prowincji i była siedzibą kasztelani.Wiek XII i XIV to dla Łęczycy najazd Tatarów, Litwinów, okres walki o władzę w podzielonym państwie, wreszcie najazd Krzyżaków w roku 1331.W roku 1352 Kazimierz Wielki podźwignął miasto. Na Nowym Mieście wybudował zamek, otoczył je murami, wzniesiono klasztor Dominikanów, ratusz i prawdopodobnie kościół famy. Zniszczył to wszystko kolejny pożar. Władysław Jagiełło w roku 1400 odnowił dokument lokacyjny na prawie niemieckim. Za panowania Jagiełły na łęczyckim zamku miały miejsce ważne dla państwa wydarzenia.W XVII wieku rozwija się rzemiosło i handel. Łęczyca jest jednym z ośrodków, gdzie odbywała się wymiana handlowa z zagranicznymi kupcami.
To jeden z najstarszych zamków królewskich w Polsce
Po zaparkowani samochodu na parkingu tuż obok wieży wyruszyliśmy w miasto na obiad. Poradzono nam abyśmy poszli do Restauracji Królewskiej - jak na czas stanu wojennego byliśmy zaskoczeni potrawami:żurek staropolski, grzyby kurki, brokuły, pstrąg z migdałami i ziarnem białego sezamu. A pstrąg był tak smaczny, że Helence trzeba było dokupić porcję, bo rybę tak pałaszowała, że niebieskie oczęta świeciły jej jak gwiazdki na szmaragdowym niebie. Wyciągnąłem z plecaka aparat fotograficzny i pstryknąłem zdjęcie. To zdjęcie powiększone do formatu A0 jest najważniejszym portretem wiszącym na głównej ścianie salonu. Dla czytających, a nie znających się na grafice portretu, przypominam, że obraz takiego formatu ma wymiary dokładnie 841 x 1189 mm. Został oprawiony w piękne złote instruktowane ramy wykonane we Wrześni i będzie wisiał tak długo jak długo istnieje ten dom ( rodzinny dom ).